już oskubany i opalony

nie mam czym się pochwalić na tym świecie
włosem wonnym płożącym się po gładkiej twarzy
chociażby piersią szeroką oliwą namaszczoną
ani mocnymi ramionami które ogarną chwile zła

żaden oblubieniec tym bardziej nie bożek
jednak wydałem z siebie latorośl a ona zapomina
bo nawet pamięć wyjątkowo nisko dzisiaj stoi
i za gardło trzyma nie czułe wspomnienie a lęk

tak więc jakakolwiek chluba domeną jest nie moją
niech dumę wzbudzą raczej statystyczne wzorce
których się imają powszechne pragnienia i żądze
jak gdyby lepu – słodkiego choć czyha w nim śmierć

brzydota ciała nastraja mnie zazwyczaj wzniośle
niepewność co do piękna to miara czystego spojrzenia
i w takiej koślawej postaci chcę dochować wiary
temu co ujrzałem a co pozbawia śnieżnobiałych piór

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s