Marki

Kupiłem żyletkę i koniec. Znowu. Znowu wzbudziłem lawinę skojarzeń. Zwykła żyletka Gillette, a ja myślę o stanie wojennym. Wtedy mężczyźni golili się lichymi żyletkami Polsilver, rzadko przychodziła paczka z żyletkami Wilkinson Sword. W paczce, oprócz żyletek, czekolada Dairy Milk, papierosy Benson & Hedges, jakaś puszka nazwana zwyczajnie Ham, którą otwierało się małym kluczykiem.

Nie goliłem się wtedy jeszcze, więc może nic nie rozumiem, a teraz golę się maszynką jednorazową. Nie odczuwam żadnego związku z tym przedmiotem, coraz rzadziej odczuwam związek z własną twarzą.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s