Język nie kłamie

Pewna mądra osoba wyznaczyła mi zadanie. Napisać do siebie list z perspektywy człowieka, któremu wszystko się udało. W założeniu tkwi błąd, bo rzadko zastanawiam się, czy moje plany się powiodą. Nie mam ich wiele, to raczej inercja nadaje mi jakąś formę ruchu. Uparcie chcę poprawiać to, co do tej pory zepsułem. Z nowych zamierzeń niektóre są chyba ambitne, o ile przeżywać kolejne dni tak, by przed snem niczego nie żałować, można w ten sposób nazwać. Piękne słowo fiasko ma smak cierpkiego wina. Można się rozsmakować.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s