Pochwała stóp

Męka stóp jest niewyobrażalna. Niosą one ciężar. Gdy reszta ciała pełni swoje szlachetne (jak zwał tak zwał) funkcje, realizuje zadania (wzniosłe czy uduchowione), stopy zawsze gotowe, zawsze cierpliwe, dostosowują się do okoliczności. I tym zyskują mój podziw. Bo przecież te pięć śmiesznych palców, te pięty, te odciski – więcej wie o tym, gdzie człowiek bywał, niż sam człowiek chciałby ujawnić. A jest co. Ulice, gdzie plecy gną się w strachu, gabinety, w których łatwo utracić twarz, pokoje, gdzie głos nie napotyka nawet echa.

Dlatego, gdy myję stopy, odczuwam silną więź, bo łagodne dłonie mogą skłamać, a gruboskórne stopy w całej swojej prozaiczności, potrafią śmierdzieć prawdziwie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s