Szlif

Uwięziony w swoim małym światku, z plastikową szufelką za 4.50 PLN w dłoni, chodzę z kąta w kąt. A tych kątów liczba wprost niewyobrażalna. Tymczasem podróże kształcą.

Tylko że gdybym miał porównać przestrzenie, to rzekłbym, że każdy z moich kątów jest biegunem. A ja sam jestem pionierem, odkrywcą, jestem pierwszym i być może ostatnim przedstawicielem gatunku, który odważył się zapuścić w niegościnne regiony. Panują tutaj skrajne warunki, do czego jednak można przywyknąć, ale najdonioślejsze jest inne odkrycie. Być może dzięki niemu moje imię zapisze się w pamięci pokoleń.

Oto bowiem inaczej jest, gdy powolny ruch obrotowy Ziemi przynosi ludziom dzień i noc, wiosnę, lato, jesień i zimę, a inaczej – gdy liczba biegunów przekracza zdolność pojmowania. W takim świecie nie sposób przewidzieć, co nastąpi. Wówczas pozostaje jedynie zdać się na ślepy traf. Promień słońca wpadający przez okno tak właśnie czyni. Obserwuję grę cieni i mam wrażenie, że jeszcze nie wszystko odkryłem.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s