Nic nowego

I skierowałem umysł swój ku temu,
by zastanawiać się i badać,
ile mądrości jest we wszystkim,
co dzieje się pod niebem.
To przykre zajęcie dał Bóg
synom ludzkim, by się nim trudzili.

Księga Koheleta, 1,13

Zdumiewa mnie wielopostaciowość złości. Przybiera ona tak różne wcielenia, lecz szczególnie uciążliwe bywają formy przetrwalnikowe. Te potrafią znieść najbardziej skrajne okoliczności, w których doprawdy trudno o cel potencjalnych ataków: chorobę czy samotność.

Złość gnieździ się w mięśniach, poraża nerwy, wywołuje niecodzienne w codzienności objawy. Nie ma leku na złość, medycyna współczesna jest całkowicie bezsilna, a jej jedynym półśrodkiem jest przemianować złość i nadać jej jakąś naukową nazwę. Tak właśnie kończą wszelkie usiłowania ludzkiego rozumu. Nauka mimowolnie potwierdza tezę, że słowo jest sprawcą świata. Skoro to wiemy, moglibyśmy w końcu uwierzyć. I wtedy złość daje o sobie znać.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s