trel

twoje włosy jak proch
w ustach masz glinę
noce pod kocem ciemne i zimne

i nie ma mnie gdy staje się dzień
z tylu słońc akurat to jedno
lecz nie wiem sny witać czy żegnać

w ciele tak wiele się zdawało
niemało zniesie wyparte ciało
czasu nie starcza ciału pomału

jest prawie szósta liczę ile drzew
cień drzew po ścieżce się pnie
co znaczy jeszcze czekanie beznamiętne

mam w palcach proch
w ustach masz glinę
wypowiedz mnie wypowiedz imię

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s