ziemia!

spłoszyłem dzisiaj jelonka o poranku
kiedy z wezbranych ludzkich siedlisk
jak z oceanu szczątki po dalekim kataklizmie
wyrzucił mnie jakiś przybój
pod to druciane ogrodzenie
i pewnie wpijałbym w jego sieć palce
szukając granicy by ją móc przekroczyć
by się wydobyć wypełznąć po raz drugi
lecz trzask gałązek w suchej trawie
nakazał mi rozdziawić się i milczeć
złowiłem jedynie obrócony pyszczek
i ciemne oko w którym trwa odbite lśnienie
być może ostry z latami zapach człowieka
a może pusty zestaw odpowiedzi niemych dłoni
na te pytania zadane dopiero co wczoraj
lub może gwałtowność z jaką się targnąłem
na wschód słoneczny spłoszyły jelonka
być jednak może inaczej zupełnie
bo kto podchodzi bliżej a kto ucieka
to piasek w oczach tego się nie dowiem
spłoszyłem dzisiaj jelonka o poranku
ale i dzisiaj spłoszonego nie ma

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s