Blisko ziemi, blisko

Izolacja zaczyna się od wdziania porannych kapci. Dlatego te rzadkie momenty, gdy stopy dotykają ziemi, powinny być świętem. Świętem powinna być wizyta w sklepie obuwniczym. Zmęczony siadasz na zydelku, wstydliwie, bo nie wiesz, jak się zaprezentujesz, zzuwasz dzień codzienny i na krótką chwilę stajesz właściwie nagi przed sprzedawczynią, która plecie historię o wybranych przez ciebie butach. Ona nie wie, że twoje życie jest splątane bardziej niż sznurówki i niż jej historia. Ale rozplątujesz, co należy, metodycznie i cierpliwie. Ciekawe, czy ona widzi, że z tego zydelka niektórzy wstają, inni natomiast nigdy tego nie robią, impregnowani lękiem.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s