jak młody las

na strunie mrówczej ścieżki
łuszczący się sosnowy suchy patyk
szelest gra wysokich traw

jest tak bajecznie i tak miękko
że wśród sprężystych krzewów jagód
chłopiec zmęczony zasnął

chciałem być chłopcem całe życie
mieć dłonie czerwone dłonie sine
a jednak dłonie mieć czyste i niewinne

tą ciszą żywą być chciałem
ciałem jak pudło instrumentu
zamykać w sobie przemoc dźwięków

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s