na życie i śmierć matki

strzepnij pranie i rozwieś na sznurze
czy umiesz nazwać co czujesz
co wtedy jeden jedyny raz czułeś

a pojmiesz pierwszy smak pomarańczy
pestka w palcach wypowie obłą twardość
wypowie gorycz potem usta wyschną

lecz oddech właśnie stamtąd wziąłeś
ten opatrunek spieczonych warg
z domu w którym zapala się światło

czy może jesteś kimś kto traci więcej
bo kamyk w bucie uwiera całe życie
a grudka ziemi w dłoni nie umiera

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s