w skrócie

raz tylko zebrałem polne kwiaty
dopiero teraz na progu pięćdziesiątki
wstawiłem je w kuchni do wazonu
który ocalał jak na wykopalisku
już nie wiem od kiedy ale był

ozdobione rosą kwiaty cieszyły oczy
w chłodnych godzinach poranka
ale stopniowo traciły jędrność
jeden po drugim stawały się wiotkie
chyliły pyszne główki coraz niżej

a ja częściej zaglądałem do kuchni
nie mogłem wysiedzieć spokojnie
i ciągle badałem gdzie padają cienie
tak mi pozostało pod pięćdziesiątkę
naprawdę nie mam pojęcia skąd

dotykałem płatków i byłem zdziwiony
że tak nikłe istnienie na granicy niebytu
dźwiga brzemię tak ciężkich kolorów
wszystko to dokonało się w dwa dni
podczas gdy nadal upływało życie

a wiadomo jak marnie krótkie jest ono
i z kwiatów chce mówić o tym od zawsze
prostszej prawdy pewnie nawet nie ma
jednak odważyłem się jako dojrzały facet
zamoczyć buty w rosie także dla nich

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s